wtorek, 20 kwietnia 2010

Równość w różnorodności


Drugi dzień konferencji otworzyła profesor Uniwersytetu w Preszowie Anna Tokarova , która przedstawiła problem równość płci, który wymaga uwzględnienia go w zmianach edukacyjnych i w prowadzonych badaniach naukowych. Wciąż panują w naszych społeczeństwach stereotypy, półprawdy i kłamstwa na temat kobiet, a wychowanie je tylko pogłębia np. kiedy chłopiec płacze - rodzice mówią mu, by się nie mazał jak baba.

Konieczna jest dekonstrukcja istniejących w edukacji szkolnej stereotypów patriarchalnych. Paradygmat gender staje się w naukach społecznych i humanistycznych impulsem do reorientacji polityki oświatowej . W pracy socjalnej, pedagogice społecznej i praktyce wychowawczej należy przejść od edukacji ukrywającej powyższe kwestie do bardziej uwrażliwiającej na sprawy płci.

Profesor pytała zatem, czy idea równości szans edukacyjnych, jaka jest podejmowana przez wszystkie partie polityczne w ich programach wyborczych, obejmuje także kwestie różnic płciowych? Czy włączamy się w zwalczanie segregacji osób ze względu na płeć? Podejście typu gender generuje nowy typ humanizmu budowanego na bazie partnerstwa i odrzucaniu różnych form hegemonii społecznej. Trzeba eliminować nierówności płciowe już w procesie socjalizacji i wychowania, a tych form działalności edukacyjnej jest ciągle mało.

Zdaniem prof. A. Tokarove potrzebne jest inne wychowanie, które byłoby zorientowane na formowanie emocjonalności mężczyzn. Warto badać odporność ludzi na przejawy jawnej i ukrytej dyskryminacji czy przemocy, rozpoznawać stereotypy płciowe, możliwości eliminowania syndromu wyuczonej bezradności, bezsilności. Paradygmat antyopresywny i nowa etyka pracy socjalnej mogą sprzyjać usuwaniu dyskryminacji, łagodzeniu przesądów płciowych, a zarazem być ukierunkowanymi na terapię, poradnictwo, na wspieranie tożsamości płciowej.

Mało jest specjalistów od tego podejścia, mało pracowników socjalnych, którzy by znali tę problematykę, a przecież to pedagodzy powinni włączać się w proces kształtowania świadomości rodzaju. A zatem, być może pojawi się nowa specjalność na studiach pedagogicznych - pedagogika rodzaju, pedagogika gender?

1 komentarz:

  1. Jestem oczywiście za walką z wszelką dyskryminacją. Jednakże gender w swej definicji zawiera podstawowy błąd. Według Wikipedii Gender to:" (ang. gender, czyt. dżender – płeć, rodzaj gramatyczny) – płeć kulturowa, płeć społeczna, społeczno-kulturowa tożsamość płciowa – suma cech, zachowań, stereotypów i ról płciowych przyjmowanych przez kobiety i mężczyzn w ramach danej kultury w drodze socjalizacji, nie wynikających bezpośrednio z biologicznych różnic w budowie ciała pomiędzy płciami, czyli dymorfizmu płciowego.[...]" Nie rozumiem dlaczego nikt nie protestuje widząc taką interpretacje płci. To jest absurdalne twierdzić, że płeć nie jest determinowana biologicznie, a tylko i wyłącznie społecznie i kulturowo. Żadne studia pedagogiczne ( nawet jeśli są finansowane przez UE) nie są w stanie wymazać różnić między płciami. Nawet wprowadzenie nowego zaimka typu "onen" nie zmieni tej sytuacji. A już na pewno tego nie zrobi wcześniejsza seksualizacja i indoktrynacja dzieci przedszkolnych, co próbnie wprowadzane jest już w Polsce. Jeśli chcemy walczyć z dyskryminacją to uczmy dzieci miłości, empatii i szacunku do drugiego człowieka. To wystarczy. Zapraszam do obejrzenia materiałów na ten temat:
    http://naszeblogi.pl/42603-jaja-z-gender
    http://niezalezna.pl/47734-praktyczna-nauka-seksu-dla-przedszkolakow-dyrektywa-ue-na-razie-zastopowana
    http://stopgender.pl/
    http://www.diecezja.legnica.pl/files/documents_232.pdf

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar kogoś obrazić, to zrezygnuj z komentowania.